TYDZIEŃ
w Parafii Nowy Świętów

NIEDZIELA TRÓJCY ŚWIĘTEJ
27 maja

HOMILIA

18:00   Za zmarłą Stanisławę i Michała Magdziaków

  8:00   W 20. W urodziny Adriana Malca o opiekę i Boże błogosławieństwo

10:30   W intencji dzieci pierwszokomunijnych i ich rodzin

15:00   Nabożeństwo oddania dzieci opiece Najśw. Maryi Panny.

PONIEDZIAŁEK

18:00   Za zmarłą Leonię Staszyńską w rocznicę śmierci

WTOREK

18:00   Za zmarłą Rozalię Bartyzel

ŚRODA

18:00  Za zmarłego Ludwika Pydycha w 13. rocznicę śmierci

Uroczystość  Bożego  Ciała

  8:00   O Boże błogosławieństwo i zdrowie dla rodzin Worek i Miesiączek

10:30  W intencjach wszystkich Parafian
    Procesja  Eucharystyczna do 4 ołtarzy

PIĄTEK

17:00   Sakramentalna spowiedź

18:00   W 18. urodziny Alicji Szewczyk o Bożą opiekę w dorosłym życiu

SOBOTA

18:00   O Boże błogosławieństwo i zdrowie dla dzieci i wnuka Natana

NIEDZIELA – 3 czerwca

  8:00   O błog. Boże, zdrowie i opiekę dla Wiktorii, Anny i Mariusza Marków
    Zmiana tajemnic Różańca

10:30   W intencji rocznego Jana Jakuba Kurzei o Bożą opiekę w życiu

..::..

We czwartek Boże Ciało. Po sumie procesja w stronę wioski. Przygo­to­wanie ołta­rzy i ozdobienie trasy to nasze wyznanie wiary. Ołtarze w tradycyjnych miejscach.

Zebranie ministrantów w sprawie Bożego Ciała w poniedziałek po Mszy św. Proszę o obecność młodszych, a weteranów o kontakt.

Proszę o przygotowanie sztandarów i apeluję do dziewcząt i chłopców z kl. II i III gimnazjum o niesienie sztandarów. Rodziców proszę o mobi­lizację synów i córek. Wiem, że i dorosłych nie braknie.

Dziękuję rodzinom naszych dzieci za przygotowanie kościoła na uroczys­tość. W tym tygodniu o sprzątnięcie kościoła proszę mieszkańców Nw. Świętowa 24 – 54 (parzyste).

Komunii chorych w tym tygodniu nie będzie.

ZAPOWIEDZI: Marcin Nowak z Osiedla i Katarzyna Werner z Katowic (3).

..::..

Homilia

Postawmy pytanie o Boga

Bóg objawia się człowiekowi

Zapytaj dawnych czasów, które były przed tobą, czy słyszano o czymś podobnym? Czy słyszał jakiś naród głos Boży z ognia, jak ty słyszałeś, i pozostał żywy?

Zapytaj dawnych czasów... Słowa Mojżesza. Dla nas to już dawne, nawet bardzo dawne czasy – przecież to okrągło licząc trzy i pół tysiąca lat temu. Mojżesz wskazuje swoim współplemieńcom na Boga, na tajemnicę Boga, którego ani oni, ani „dawne czasy” pojąć nie są w stanie. A jednak Bóg jest bliski. W ówczesnym świecie nie było wątpliwości, że ponad światem naszych codziennych doświadczeń są jeszcze inne istoty. Różnie je nazywano, różnie je sobie wyobrażano. Inaczej w Egipcie, skąd uciekli Hebrajczycy, inaczej w Grecji czy Rzymie, jeszcze inaczej w Babilonii. Na tle całego znanego nam starożytnego świata wiara Hebrajczyków była inna. Wierzyli – choć im było trudno – w Boga, który nie ma materialnych, widzialnych kształtów, który nie jest podobny ani do człowieka, ani do zwierzęcia, ani do słońca, księżyca czy gwiazd. A takie wyobrażenia przeważały w tamtej epoce.

Bo droga człowieka do poznania Boga jest trudna, mozolna, długa i nie do przebycia o własnych siłach. Dlaczego? Dlatego, że Bóg jest kimś tak innym, nie mieści się więc ani w naszych ciasnych słowach i definicjach, ani w naszych materialnych wyobrażeniach. Ktoś powie: a może po prostu żadnego Boga nie ma? Pokusa takiej odpowiedzi, czyli wiary negatywnej towarzyszy człowiekowi również od dawnych czasów. Ale również od najdawniejszych czasów docierają do człowieka sygnały z jakiegoś innego świata, z innego wymiaru istnienia, sygnały od Kogoś innego, a jakoś bliskiego. Ludzie usiłowali je zrozumieć i wypowiedzieć swoim językiem. Tak rodziła się wiara, tak powstawała teologia. Z ludzkiej dociekliwości i umysłowego wysiłku, z Bożego objawienia stopniowo odsłaniającego tajemnicę Stwórcy.

Bóg wciąż jest tajemnicą

Zapytaj dawnych czasów – mówi Mojżesz do swego ludu, mówi do nas. I cóż widzimy w tych dawnych czasach? Z jednej strony widzimy wiarę ludzi sprzed setek i tysięcy lat. Z drugiej strony widzimy, że wiara ta – mimo ogromnej szczerości – była często wiarą prymitywną, była obarczona błędami, fałszywymi wyobrażeniami, była niedoskonała.

A dziś? Za naszych dni? Czy nasze teologiczne definicje, dogmaty, katechizmowe formuły oddają zagadkową rzeczywistość Boga? Jesteśmy pewnie bliżsi sedna sprawy, ale Bóg wciąż pozostaje dla nas tajemnicą. Przysłowie powiada, że aby poznać kogoś, beczkę soli zjeść trzeba. Co ma znaczyć, że życia nie starcza, by drugiego człowieka poznać bez reszty. Tak jest w istocie. Można żyć z kimś pod jednym dachem, można doczekać srebrnych i złotych jubileuszy – a i tak bywamy zaskakiwani przez człowieka, którego niby doskonale znamy. Bo osoba to nie rzecz. Człowiek to nie przedmiot. Tym bardziej Ktoś, kogo nazywamy Bogiem, jest niewyczerpany w bogactwie swego istnienia i działania, że nie tylko jednego życia mało, by Go poznać, ale i historii wieków za mało. Bóg wciąż jest i będzie dla nas tajemnicą.

To jest nasz ludzki problem. Problem, który prowadzi także do różnic pomiędzy nami. Jedni są Bogiem zafascynowani – ludzie wielkiej wiary i dociekliwego umysłu. Inni przeczą w ogóle istnieniu Boga – co zresztą też jest wiarą. 

Czy można pozostać obojętnym na pytanie o Boga? Patrzę na nasz świat, na ludzi zaśpieszonych w codzienności, na uwikłanych i zniewolonych przez różne uzależnienia, na ludzi oduczonych myślenia, na ludzi dotkniętych cierpieniem, na wykluczonych ze społecznego życia... Te doświadczenia mogą prowadzić do obojętności na wszystko. Do obojętności wobec innych, ale także do obojętności wobec pytania o Boga, o cel życia, o granicę dobra i zła. Obwiniam kogoś? Tak. Siebie i chrześcijan, że zbyt mało robimy, by pomóc tym wszystkim, którzy najbardziej ludzkich pytań postawić nie są w stanie.

Ojciec, Brat, Przewodnik

Postawmy więc pytanie o Boga. Nie będzie to pytanie „czy jest Bóg”. To dla nas poza wszelką wątpliwością. Pytamy „kim jest Bóg”. Albo nieco inaczej: „Kim dla mnie jest Bóg?” Odpowiedzi może być wiele. Dziś zatrzymujemy się na podpowiedzi apostoła Pawła z drugiego czytania. Pisze on, że jesteśmy dziećmi Bożymi – to znaczy, że Bóg jest naszym Ojcem. Jesteśmy współdziedzicami Chrystusa – to znaczy że Boży Syn, Jezus jest naszym bratem. A prowadzi nas Duch Boży – to znaczy, że Duch, którego zwiemy Świętym, jest naszym Przewodnikiem. 

Ojciec, Brat, Przewodnik...

Najpierw Ojciec. Wydawać by się mogło, że zbytnia to śmiałość Boga Ojcem nazywać, a siebie uważać za Jego dzieci. Ale przecież to Jezus, ten który jest Początkiem naszej wiary, tak właśnie Boga nazywał i nam nakazał tak do Boga się zwracać: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie”. Wiele treści kryje się w tym ciepłym, swojskim zawołaniu. „Ojciec” – nie tylko Stwórca, nie tylko Wszechmocny, nie tylko Sędzia, ale ktoś bliski, do kogo jesteśmy podobni. I tu od razu pytanie, w czym tkwi to podobieństwo? I zobowiązanie, by nie sprzeniewierzyć się tej bliskości Boga.

Boży Syn, który jako człowiek nosił imię Jezus, jest naszym Bratem. Pisze apostoł, że jesteśmy Jego współdziedzicami. Wiele powiedziane – nie tylko bracia i siostry Jezusa, ale właśnie współdziedzice. To znaczy, że i naszym udziałem będą największe skarby – przede wszystkim życie. Nie tylko to między kołyską i grobem, ale odrodzone w zmartwychwstaniu i ubogacone ponad dotychczasową miarę. Brat, bez wątpienia należałoby Jezusa nazwać Starszym Bratem – i od Niego uczyć się życia. Dobrego i doskonałego życia. Regułą takiego życia jest Ewangelia.

Wreszcie: Przewodnik. To tytuł przypisany Jezusowi w liście do Hebrajczyków. Apostoł Paweł nie użył tego słowa, ale powiada, że Duch Boży nas prowadzi. Nie wystarczy Ewangelia i poczucie Bożego dziecięctwa. Dobrze wiemy, że dziecko, czasem nawet duże dziecko trzeba wziąć za rękę i poprowadzić. A co najmniej pomóc zrozumieć, zastosować reguły życia i zaakceptować zasady poruszania się w świecie. Bo świat jest trudnym labiryntem, a życie bywa skomplikowane.

Ojciec, Syn, Duch Święty. Nasz Ojciec, nasz Brat, nasz Przewodnik. Trójca Przenajświętsza.

..::..

Modlitwa powszechna

Wstęp

Błagajmy Boga Ojca wszechmogącego, aby nam, zgromadzonym w Duchu Świętym zesłał łaski z nieba przez swojego Syna Jedynego.

– Módlmy się za wierzących w Trójjedynego Boga i uznających w Nim źródło wszelkich wartości, aby całym sercem dobra szukali i pełnili je na co dzień.

– Módlmy się za Kościół Jezusowy, aby wszyscy członkowie ludu Bożego zachowali niezłomną nadzieję w zwycięstwo dobra i prawdy.

– Módlmy się cierpiących wskutek krzywdy powodowanej grzechami i bezmyślnością innych, aby znaleźli skuteczną pomoc wśród bliskich i przyjaciół.

– Módlmy się za Polskę, naszą Ojczyznę, aby wysiłki ludzi sprawiedliwych mogły wszystkim przywrócić godne warunki życia.

– Módlmy się za uczestniczących w tej Mszy świętej, abyśmy umocnieni łaską z nieba budowali na ziemi Boże królestwo sprawiedliwości i prawdy.

Zakończenie

Wszechmogący Boże, który wszczepiłeś w nas prawdziwą wiarę w Trójcę Przenajświętszą, * wysłuchaj łaskawie modlitwy Twoich wiernych. Przez Chrystusa, Pana naszego.

..::..

Słowo życia

Jesteśmy dziećmi Bożymi – to znaczy, że Bóg jest naszym Ojcem. Jesteśmy współdziedzicami Chrystusa – to znaczy że Boży Syn, Jezus jest naszym bratem. A prowadzi nas Duch Boży – to znaczy, że Duch, którego zwiemy Świętym, jest naszym Przewodnikiem.  – Ojciec, Syn, Duch Święty. Nasz Ojciec, nasz Brat, nasz Przewodnik. Trójca Przenajświętsza.