-----------------------------------------

Konserwacja kamiennej elewacji
starego kościoła w Nowym Świętowie
oraz remont hełmu wieży

18 września 2014.
Zaczęły się prace przy najstarszej części kościoła

Pierwszy etap pracy to usunięcie starych spoin i rozsypujących się kamieni

Po dłuższej przerwie prace znowu ruszyły. 
Pracę ułatwiają pneumatyczne narzędzia.

22 stycznia 2015.
Rozpadający się narożnik starej zakrystii trzeba było rozebrać.

Murowanie w kamieniu wymaga dobrych kwialifikacji.

Odbudowany z tych samych (ponumerowanych) kamieni narożnik.

Wąskie okno we wschodniej ścianie miało kiedyś chyba nieco inny kształt.

Przypory dużo młodsze od korpusu kościoła są w przyziemiu bardzo zniszczone.

29 stycznia 2015. Dobrze, że zima jest łaskawa.

Oczyszczona i naprawiona kamienna fasada od strony wschodniej (jeden z najstarszych fragmentów naszego kościoła, prawdopodobnie połowa XIII wieku.

6 lutego 2015.
Południowa ściana najstarszej części kościoła. Ruszające się kamienie zdawały się kryć tajemnicę...

W pustej przestrzeni zobaczyliśmy duże okno zamurowane w 1937 r. 
Do środka można było wsunąć aparat fotograficzny.

Na tynku obramowania otworu okiennego widoczne fragmenty starej dekoracji malarskiej.

Zwieńczenie wąskiego okienka na wschodniej ścianie starego prezbiterium.

Trwa praca przy czyszczeniu kamiennej elewacji.

Murarskie wykończenie okna starej zakrystii

Kamienie są szczotkowane stosownymi środkami chemicznymi...

...a potem zmywane wodą pod ciśnieniem.

Nieprzyjemna, a pewnie i niebezpieczna to praca.

12 lutego zaczęły się prace przy hełmie wieży.
Rozładunek desek na wymianę odeskowania.

Część starego poszycia hełmu wieży już rozebrana.

Usuwa się uszkodzone zastrzały konstrukcji...

24 lutego - budowa wyższego piętra rusztowań

Odeskowanie pokryte specjalną papą, na noc zabezpieczone folią.

27 lutego. Ruszyła praca na zachodniej ćwierci hełmu wieży.

Odeskowanie wypełnia się.

W takim miejscu bez zabezpieczeń ani rusz.

28 lutego. Zaczęta wymiana uszkodzonych elementów na wschodniej ćwierci hełmu wieży.

 5 marca. Przygotowana platforma blisko szczytu wieży.

Podziwiam konstrukcję rusztowań i pewność ruchów dekarzy.

9 marca 2015
Do demontażu krzyża wraz ze zwieńczeniem wieży przygotowuje się sam Szef firmy Jerzy Wloka.

Trzeba pewnej ręki, pewnych nóg i taternickiego przygotowania...

...a pewnie i trochę cyrkowych umiejętności.
Jurek Wloka posiadł je dawno.

Elementy zwieńczenia można oddzielić od siebie.

Jest puszka z dokumentem. Niewielka, podrdzewiała, ale jest.

Coraz bliżej końca demontażu.

To już ostatni element zwieńczenia.

A potem wszystko na linie zjeżdża w dół.
W kuli widać przestrzeliny pewnie z roku 1945.

Jeden z pracowników prezentuje dolną część zwieńczenia.

Puszka została przestrzelona jednym pociskiem.

W metalowym pudełku po kakale jest uszkodzony kulą dokument.
Jak widać, kula podziurawiona była przestrzelinami prawdopodobnie z roku 1945. Strzelano z bliska, spod wieży – o tym świadczy położenie przestrzelin. Jeden z pocisków przebił metalową puszkę i zamknięty w niej dokument. Nie znamy jeszcze pełnej jego treści, bo wymaga oczyszczenia i rozprostowania tak, by się nie pokruszył. Dowiedzieliśmy się jednak dwóch rzeczy. Dokument jest z roku 1898 – liczy zatem 117 lat. Wyraźny jest rysunek wieży obrazujący przebudowę jej hełmu. Przedtem hełm był niskim, czterospadowym daszkiem (podobnie wygląda wieża w Przełęku). W 1898 roku zwieńczono wieżę iglicą istniejącą do dziś, tyle, że były w niej małe wykusze skierowane na cztery strony świata. – Tyle wiemy na dziś.

Jerzy Wloka - szef firmy konserwującej nasz zabytek
przy zdjętym krzyżu i pozostałych elementach zwieńczenia.

A w tym samym czasie trwa mniej efektowne, a tak ważne spoinowanie kamiennej fasady starego kościoła.

16 marca 2015.
Pogoda pozwoliła zacząć kolejny etap prac - mocowanie kamiennych płytek łupka naturalnego na hełmie wieży.

Pierwsze rzędy już ułożone.

Na rusztowaniu wschodniego szczytu
konserwator Dorota Gryczewska.

17 marca, już niewiele zostało do zakończenia pokrycia łupkiem pierwszej (północnej) połaci hełmu wieży.

Ostatni etap konserwacji kamiennych murów to hydrofobizacja.
Jest to rodzaj impregnacji powodującej, że woda deszczowa łatwiej spływa ze ściany. Równocześnie faktura muru nabiera większej wyrazistości - widać to na zdjęciu w górnej partii ściany.

Środek hydrofobowy nanosi się pneumatycznym pistoletem. Pracę trzeba wykonywać w kombinezonie i w masce.

19 marca. 
Ekipa dekarzy układa łupek na południowej połaci hełmu wieży.

Na tym zdjęciu łupka nie widać, ale widać spidermannów.

Zakończona połać południowa (na zdjęciu) i północna.
Boczne oświetlenie zachodzącego słońca rysuje koronkowe ułożenie kamiennych płytek łupka.

Połać zachodnia całkowicie ukończona. Dach kryty łupkiem wygląda co raz to inaczej - wszystko zależy od oświetlenia (barwa, tło nieba, kierunek padania światła, jego intensywność).

Koniec pracy przy hełmie wieży - mocowanie zwieńczenia.

Jerzy Wloka wkłada do kuli miedzianą tubę zawierającą nowy dokument oraz 3 monety z serii z Janem Pawłem II.

Jeszcze trochę i krzyż zostanie zamocowany.
Wszystkie elementy zwieńczenia zostały pozłocone.

Podniebna robota dobiega końca. Krzyż zatknięty.
Była godzina równo 12. Odezwał się dzwon "Regina coeli"

Jeszcze jednak nie wszystko dobrze się ułożyło.

Ale inwestycję już możemy uważać za ukończoną pomyślnie.

A krzyż będzie dalej królował ponad parafią i światem

Pewnie to mniej efektowne, ale przecie także potrzebne.

Zwieńczenie wieży naszej świątyni

powrót do strony głównej